Odpust św. Antoniego w Radecznicy


13 czerwca w kalendarzu liturgicznym celebrujemy święto św. Antoniego z Padwy, naszego współbrata, który dołączył do Zakonu Braci Mniejszych jeszcze za życia św. Franciszka. Święty Antoni zasłynął ze szczególnego umiłowania nauki, studiowania i wykładania teologii oraz niezwykłego daru kaznodziejstwa. Wielu, również dzisiaj, doświadcza jego cudownego wstawiennictwa jako patrona od rzeczy zgubionych. Ten znany Święty jest czczony w wielu naszych klasztorach, gdzie nawet codziennie przedstawia się Bogu za Jego wstawiennictwem prośby, odśpiewując responsorium  Si queris.

Najbardziej znanym miejscem kultu Świętego na wschodzie Polski jest Sanktuarium w Radecznicy, gdzie miały miejsce jedyne zatwierdzone przez Kościół objawienia św. Antoniego. Działo się to 355 lat temu. Rokrocznie właśnie w sam dzień 13 czerwca przybywają tutaj mieszkańcy okolicznych miejscowości i pielgrzymi z całej Polski na odpust św. Antoniego.

W tym roku przybyły również zorganizowane pielgrzymki m.in. z Dukli, Jelnej, Hrubieszowa, piesza pielgrzymka z Zamościa i sąsiednich dekanatów. Tysiące pielgrzymów gromadziły się już poprzedniego dnia przy kaplicy na wodzie. W uroczystość ku czci Świętego, na ołtarzu polowym przy kaplicy objawień, miała miejsce Eucharystia o godz. 9:00 pod przewodnictwem o. Teofila Czarniaka, naszego Prowincjała. W wygłoszonej homilii  Minister Prowincjalny zauważył:

Nie przychodzimy tutaj tylko po to, by doświadczyć cudów. Gdybyśmy tylko przychodzili tutaj dla cudów, to 99% katolików przestałoby chodzić do kościoła. Pan Bóg doje doświadczyć cudu nie temu, kto jest bardziej święty, nie temu, kto się więcej modli. On daje cud jako znak – w danej chwili, w danym miejscu i na ile jest on potrzebny całej wspólnocie Kościoła. Nie dla cudów chodzimy do kościoła, ale dla miłości Boga. (…)

Żyjemy w czasach, w których to my również jesteśmy przez Boga posłani. Ciężko znaleźć w zachodniej Europie zgromadzenia takiego, jak tutaj na tym odpuście św. Antoniego, w środku tygodnia, kiedy każdy z was ma swoją pracę, obowiązki i swoje rodziny. Zostawiliście wszystko i niekiedy z dalekich zakątków Polski przybyliście tutaj, aby się modlić i oddać cześć św. Antoniemu. Bo wiara jest dla was potrzebna i ważna. My, jako naród, musimy tą wiarę przechować i zachować dla całej Europy, która od Boga odchodzi. Nie tylko przechować i zachować, ale również mamy tę wiarę bronić.

 

Sumie odpustowej przed bazyliką przewodniczył abp Józef Michalik w koncelebrze kapłanów diecezji zamojsko-lubaczowskiej oraz przewodników pielgrzymek. Emerytowany Metropolita Przemyski odwołał się w homilii m.in. do słów Ewangelii: Ojcze Święty, nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie (J 17, 20).

Jesteśmy tu na znak, że uwierzyliśmy w Niego. Uwierzyliśmy, że On ma coś do powiedzenia w naszym życiu; że On ma do spełnienia w naszym życiu ważną rolę. Więcej – że my, dzięki Niemu, razem z Nim, w Jego imię – mamy do spełnienia jakąś istotną rolę w swym życiu. Bo chodzi o nasze zbawienie, ale też i o zbawienie innych ludzi.

Św. Antoni, jak wiemy, jest niezwykłym świętym. Należy do tych świętych, którym Bóg pozwala wkraczać w nasze dzieje – nie tylko poprzez wyproszone łaski i uczynione cuda, ale niekiedy nawet przez objawienie. Św. Antoni otrzymał ten dar, że jego misja nie skończyła się 800 lat temu. Jego misja trwa. Przychodzi przypomnieć ludziom przesłanie Chrystusa, abyśmy się nawracali, zmieniali nasze życie na lepsze; żebyśmy nie odchodzili od Boga. To jest właśnie zatroskanie świętych. (…)

Mamy poczuć się bardziej odpowiedzialni dzisiaj za prawdę ewangeliczną i za obecność żywego Chrystusa w Najświętszej Eucharystii. To nie są puste słowa, to nie jest slogan. Widzimy jak znieważają dzisiaj te największe świętości na chrześcijańskiego narodu, organizują bluźniercze manifestacje w naszych miastach. Nie możemy na to patrzeć bez bólu. (…) Wolność wolnością, ale wolność to jest prawo do lepszego wyboru, a nie do coraz głębszego grzechu, nie do coraz większej nienawiści do drugiego człowieka.

 

Na koniec słowa pozdrowienia od nieobecnego ordynariusza diecezji zamojsko-lubaczowskiej, bp Mariana Rojka (z powodu udziału w Konferencji Episkopatu Polski), przekazał zebranym pielgrzymom ks. kan. Michał Maciołek – Kanclerz Kurii.