Twórcze zakłopotanie

Ewangelista Marek opisuje w szóstym rozdziale swojej Ewangelii pewien dzień z działalności Jezusa, gdy zgromadził się wokół Niego kilkutysięczny tłum. Okazało się pod koniec dnia, że tych ludzi trzeba po prostu nakarmić. Problem ten zauważyli uczniowie Jezusa i Mu o tym powiedzieli. Można wyobrazić sobie ich zakłopotanie, gdy słyszą słowa: „Wy dajcie im jeść”.

Jezus niejednokrotnie wprowadzał swoich słuchaczy w stan kryzysu, ale jednocześnie dawał im możliwość wyjścia z niego z umocnioną wiarą. Owocem takich doświadczeń była głębsza zażyłość z Mistrzem, ale zdarzało się też, że ludzie od Niego odchodzili. Taką sytuację opisał Ewangelista Jan w kontekście cudu rozmnożenia chleba. Gdy Jezus mówił uczniom o potrzebie karmienia się Jego Ciałem, wielu odeszło od Niego, ale wiara innych została umocniona, np. św. Piotra, który wówczas wyznał: „Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego” (J 6, 68).

Polecenie „wy dajcie im jeść” wprawiło adresatów tych słów co najmniej w zakłopotanie, bo mieli zaledwie pięć chlebów i dwie ryby. Niebawem jednak pojęli, o co chodziło. Otóż uczniowie Jezusa dają ludziom to, co od Niego dostali. Chrześcijanin powinien zadawać sobie pytanie: Co takiego mam od Boga, czym mógłbym się podzielić?

Odbiorca

Ponad 25 lat temu byłem świadkiem niepozornej sytuacji, która do dziś pozostała w mojej pamięci. W Krakowie, w przejściu podziemnym blisko Dworca Głównego stałem w sklepie w kolejce. Pani, która właśnie robiła zakupy, zapytała, czy może dostać proszek do prania. „Dostać nie, kupić” – padła odpowiedź. Sprzedawca włożył w te słowa tyle prostoty i pogody ducha, że wszystkim w sklepie poprawił humor. To jest przykład dzielenia się darem, jaki człowiek w sobie nosi.

Każdy został przez Boga czymś obdarzony. Św. Franciszek zastanawiał się kiedyś, jaki powinien być prawdziwy brat mniejszy. Odpowiedź znajduje się w XIII wiecznym tekście „Zwierciadło doskonałości”:

Ten byłby dobrym Bratem Mniejszym, który prowadziłby takie życie i miałby takie zalety, jak ci święci bracia, a mianowicie: wiarę brata Bernarda, którą posiadał w stopniu najdoskonalszym wraz z umiłowaniem ubóstwa; prostotę i czystość brata Leona odznaczającego się rzeczywiście najświętszą czystością; wytworność brata Anioła, który był pierwszym rycerzem przyjętym do zakonu i odznaczał się wszelką wytwornością i łagodnością; miły wygląd i zdrowy rozsądek wraz z pięknem i pobożnym sposobem wysławiania się brata Masseo; umysł wzniesiony ku kontemplacji tak, jak miał go doprowadzony do szczytu doskonałości brat Idzi; pełną cnót i ustawiczną modlitwę brata Rufina, który zawsze modlił się bez ustanku, bo nawet śpiąc czy pracując umysł jego był z Panem; cierpliwość brata Jałowca, który doszedł do doskonałego stanu cierpliwości, którą zawsze miał przed oczyma i dzięki gorącemu pragnieniu naśladowania Chrystusa na drodze krzyżowej; siłę duchową i cielesną brata Jana z Lodi, który w owym czasie był fizycznie silniejszy od wszystkich innych ludzi; miłość brata Roggero, którego całe życie przepełnione było gorącą miłością oraz gorliwą skwapliwość brata Lucido, który najbardziej odznaczał się nią i nie chciał przebywać w żadnym miejscu dłużej niż miesiąc; gdy tylko bowiem spodobało mu się jakieś miejsce, by mógł tam zamieszkać, natychmiast opuszczał je, mówiąc: „nie mamy mieszkania tutaj lecz w niebie”.

Dawca

W każdym współbracie dostrzegał św. Franciszek jakiś charyzmat. Charyzmat, jaki w sobie noszę, nie jest moją własnością. Otrzymałem go po to, by się nim dzielić.

Papież Franciszek w encyklice „Fratelli tutti” zwraca uwagę na to, że pilną dziś sprawą jest potrzeba szerzenia kultury dzielenia się posiadanymi darami. Zwróćmy uwagę na fragment punktu 140 tego dokumentu:

Ten, kto nie żyje w braterskiej bezinteresowności, czyni ze swojego życia zachłanny handel, zawsze odmierzając to, co daje i co otrzymuje w zamian. Natomiast Bóg daje darmo, do tego stopnia, że pomaga nawet tym, którzy nie są wierni. (…) Darmo otrzymaliśmy życie, nie zapłaciliśmy za nie. Zatem wszyscy możemy dawać bez oczekiwania czegoś w zamian, czynić dobro, nie żądając tego samego od osoby, której pomagamy. Dlatego właśnie Jezus zaleca: „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie!”

Uczniowie Jezusa rozdają ludziom to, co od Niego otrzymali.