Od piątku do niedzieli (20-22 sierpnia) w Sanktuarium Pasyjno-Maryjnym w Kalwarii Zebrzydowskiej trwały kulminacyjne uroczystości odpustowe Wniebowzięcia NMP.

Procesja Zaśnięcia NMP

Piątek jest tradycyjnie dniem, w którym wspominamy zaśnięcie Maryi i celebrujemy Jej „pogrzeb”. O godz. 15:00 przy Kaplicy Domku Matki Bożej Nieszporom przewodniczył bp Jonas Ivanauskas, Ordynariusz diecezji koszedarskiej na Litwie. W nabożeństwie wzięli udział także abp Marek Jędraszewski i bp Robert Chrząszcz.

Bp Jonas Ivanauskas w kazaniu zwrócił uwagę, że Ewangelia zachęca do odważnego naśladowania Jezusa, uważnego słuchania Jego słów, by to wszystko stopniowo otwierało nasze serca na pełnienie woli Ojca Niebieskiego.

– W obliczu trudnych i niewytłumaczalnych wydarzeń jest tylko jedna konkretna rada: „chować wiernie wszystkie te wydarzenia w swym sercu”, jak to czyniła Maryja, i za Jej przykładem rozważać o wszystkim w świetle Słowa Bożego. (…) Ewangelia jest oknem, przez które patrzymy na siebie, innych ludzi oraz na wszystko, co się dzieje w dzisiejszym świecie. Jego prawda nas wyzwala, Jego krzyż nas ratuje – dodawał apelując na koniec, aby wierzący byli świadkami miłości Chrystusowej przez wzajemną braterską miłość i szacunek.

Po Nieszporach wyruszyła Procesja Zaśnięcia Matki Bożej w kierunku Kościoła Grobu Matki Bożej. Wzięły w niej udział liczne asysty i orkiestry dęte w łącznej liczbie ponad 70-ciu. Wierni często byli ubrani w stroje regionalne. Po zakończeniu procesji (ok. godz. 18:20) rozpoczęła się Msza św. pod przewodnictwem abpa Marka Jędraszewskiego przy Kościele Grobu Matki Bożej.

W wygłoszonym do zgromadzonych słowie Bożym Metropolita Krakowski porównał kalwaryjskie misterium z wydarzeniami sprzed dwóch tysięcy lat w Jerozolimie.

– Braliśmy udział w czymś przejmującym, w czymś wielkim. Było to uczczenie Matki Najświętszej, Jej przejścia do nieba, przejścia pełnego chwały, a także radości. Wielkie misterium wiary – wiary w Jej wyniesienie. Wielkie misterium człowieczeństwa, które nie jest przeznaczone na to, aby obrócić się bezpowrotnie w proch i nicość. Misterium człowieczeństwa, które zostało przez mękę, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa powołane do wieczności – dodawał wskazując na nadzieję każdego ochrzczonego na podobną przyszłość jak ta wniebowziętej Maryi.

Metropolita zwrócił także uwagę na nieszczęście tych, którzy pozbawieni są tej nadziei i potrzebę modlitwy w ich intencji.

– W czasach ogromnego kulturowego zamieszania jesteśmy wydani na pokusę utraty nadziei – utraty nadziei w wieczność.

Homilię arcybiskup zakończył odmówieniem Pozdrowienia anielskiego, do którego odmawiania ze zrozumieniem zachęcił kalwaryjskich pielgrzymów.

Kalwaryjski Dzień Młodych

W sobotę miał miejsce Kalwaryjski Dzień Młodych, a odbywał się pod hasłem: „Wy jesteście światłem świata”.

O godz. 10:00 spod Ratuszu Piłata wyruszyła Droga Krzyżowa w intencji młodzieży i o nowe powołania kapłańskie i zakonne.

Wieczorem o godz. 19:00 na Górze Ukrzyżowania zgromadzili się ludzie młodzi i nie tylko na nabożeństwo światła, któremu przewodniczył o. Konrad Cholewa, Kustosz Sanktuarium. Nabożeństwo zakończyła procesja światła, w której młodzi nieśli krzyż, diakon paschał, a wszyscy wierni zapalone świece.

Po procesji na Placu Rajskim sprawowana była Eucharystia, której przewodniczył bp Janusz Mastalski, biskup pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej. W homilii bp Janusz mówił, że „Ewangelia wymaga wysiłku i krzyża” i dzięki temu każdy ma możliwość „wyjścia z siebie”, by „otwierać się na rany innych. Odwołując się do słów Ewangelii, kaznodzieja zwrócił uwagę na trzy rady świętego Piotra, jakie „powinny wybrzmieć w sercach młodych”.

Po pierwsze, trzeba w swoim życiu zadbać o przewodnika, który często stawia wiele wymagań.
– My często bardziej ufamy portalom społecznościowym, niż Jezusowi, który w Ewangelii mówi, co wybrać. Przewodnik to ten, którego podziwiam i chcę za nim iść. Ileż osób w ostatnich latach odwróciło się od Boga, odwróciło się od Jezusa, już Go nie podziwiają, dlatego, bo stawia wymagania – mówił biskup.

Po drugie, Piotr daje jednoznaczne świadectwo – Ty masz słowa życia wiecznego – pokazuje, jak ważne jest słuchanie.

– Słuchać nie oznacza tylko słyszeć. Tak byliśmy zachwyceni św. Janem Pawłem II. Ileż ludzi w różnych miejscach Polski płakało. Tych samych, nie tak dawno, można było zobaczyć, jak przeklinają, posądzają. Dlaczego? Dlaczego, że tylko słyszeli nauczanie Ojca Świętego. Słuchać Pana oznacza dopełnić Jego słowo swoimi wyborami.

Trzecia ważna wskazówka, jaka wypływa z postawy św. Piotra, który deklaruje: myśmy uwierzyli i poznali. Biskup zwracał uwagę na potrzebę dbania o wiarę.
My dzisiaj musimy stąd wyjść umocnieni. Musimy zadbać o tę wiarę, która likwiduje bezmyślność, która likwiduje bariery pomniejszające wiarę, a przede wszystkim, musimy wyjść z likwidacją wątpliwości, że Kościół jest święty, że nie ma dobrych, wspaniałych kapłanów, wątpliwości, że to nie mnie powołuje Pan do kapłaństwa, zakonu – przekonywał.

Po homilii wszyscy odnowili przyrzeczenia chrzcielne i zostali pokropieni wodą święconą. Mszę świętą koncelebrowali bernardyni, którzy w tym roku przyjęli święcenia kapłańskie: o. Karol Kida OFM, o. Eliasz Kucharski OFM, o. Celestyn Cebula OFM, o. Filip Czub OM i o. Tomasz Kaczmarczyk OFM. Na zakończenie dnia odbył się koncert Magdy Anioł z zespołem.

Procesja Wniebowzięcia NMP

Po porannej Eucharystii przy Kościele Grobu Matki Bożej (o godz. 6:30) wyruszyła Procesja Wniebowzięcia Maryi w kierunku Bazyliki. Procesji przewodniczył o. Teofil Czarniak, Minister Prowincjalny, a wzięło w niej udział ponad 40 asyst i orkiestr dętych.

O godz. 11:00 przy Ołtarzu Polowym Sumie pontyfikalnej przewodniczył abp Mieczysław Mokrzycki, Metropolita lwowski. Msza św. zgromadziła bardzo licznie wiernych oraz przedstawicieli parlamentu i władz samorządowych.

Na początku Mszy św. o. Konrad Cholewa zaznaczył, że na dróżkach wniebowzięcia można odkryć prawdę Chrystusowego zmartwychwstania, bo ono „najpełniej powtórzyło się w Jego Matce i Jej wniebowzięciu”.

– Na Kalwarię prowadzą nas różne drogi. Są dróżki i ścieżki codziennego życia, jest na nich wiele radości, szczęścia, powodzenia, ale są też drogi pod górę, ciężkie, trudne, naznaczone niepowodzeniem, cierpieniem. Jakakolwiek nie byłaby nasza droga, niech nas zawsze prowadzi tu na Kalwarię do Jezusa miłosiernego i Jego Matki – mówił kustosz kalwaryjskiego sanktuarium.

W czasie homilii abp Mieczysław Mokrzycki stwierdził, że dołączył do wielkiej pątniczej wspólnoty, aby zyskać łaskę odpustu. Zwrócił uwagę, że w tej wspólnocie przez dziesiątki lat uczestniczył św. Jan Paweł II, wędrując tutaj jako dziecko, kapłan, biskup i papież.

– To na tym wzgórzu, św. Jan Paweł II, uczył się bezgranicznego zaufania Matce Bożej. To tutaj odnalazł Ją jako swoją Matkę. To tutaj dał się Jej poprowadzić w stronę Syna – mówił metropolita lwowski.

Arcybiskup zwrócił uwagę, że aby każdy pielgrzym z Kalwarii wrócił do swojego domu i obowiązków bogatszy, to musi stąd zabrać jakieś bogactwo. Tym bogactwem jest Maryja.

– Zabierzmy Jej wiarę i powtarzajmy codziennie Bogu TAK. Zabierzmy ze sobą Jej zaufanie i nie narzekajmy. (…) Zabierzmy z sobą obraz Jej miłości w fakcie poszukiwania dwunastoletniego Jezusa i zobaczmy obok siebie ludzi, którym możemy i powinniśmy pomóc – apelował.

Nawiązując do osobistego aktu oddania się Matce Bożej, jakiego w Stoczku Warmińskim dokonał prymas Stefan Wyszyński, arcybiskup zaznaczył, że dzisiaj potrzebujemy takiego zawierzenia, w którym „oddamy się naszej Matce, nie jako kolejnej deklaracji, ale jako naszego sposobu życia”. Homilię metropolita lwowski zakończył aktem zawierzenia, jakiego podczas ostatniego pobytu w kalwaryjskim sanktuarium, w 2002 roku, dokonał św. Jan Paweł II.

Na koniec uroczystości abp Marek Jędraszewski podziękował przewodniczącemu Mszy św. metropolicie lwowskiemu, a także kustoszowi o. Konradowi Cholewie OFM, który decyzją kapituły generalnej został definitorem zakonu i niebawem obejmie nowe obowiązki w Rzymie.

– Był kustoszem tego miejsca. Strzegł jego świętości i tej największej, jaką jest cudowny obraz Matki Bożej Kalwaryjskiej. Strzegł tego, co jest najbardziej istotne, dla tego świętego miejsca – miłości, która płynie od Matki Bożej do wszystkich, którzy tu przybywają – mówił metropolita krakowski dziękując o. Konradowi Cholewie za jego życzliwość i dobroć.

za: Biuro Prasowe Sanktuarium