Ze względu na panującą pandemię, drugi rok z rzędu nie odbędą się Misteria Męki Pańskiej. Kustosz Sanktuarium zachęca do indywidualnej lub rodzinnej modlitwy na Dróżkach kalwaryjskich.

Niedziela Palmowa

Procesja z poświęceniem palm oraz Eucharystia w bazylice rozpoczęły Wielki Tydzień w kalwaryjskim sanktuarium. W tym roku po raz kolejny bez Misterium Męki Pańskiej. Uroczystościom przewodniczył o. Konrad Cholewa, Kustosz Sanktuarium.

Uroczyste poświęcenie palm odbyło się przy kaplicy św. Rafała przed bazyliką. W procesji wzięła udział jedynie asysta liturgiczna. Wierni pozostali na zajętych wcześniej miejscach. Podczas liturgii odśpiewano ewangeliczny opis Męki Pańskiej. Na zakończenie modlitwy ojciec Konrad mówił, że pomimo obowiązujących obostrzeń, odpust można zyskiwać. Zachęcał, by w ciągu całego tygodnia odpustowego indywidualnie modlić się na Dróżkach Kalwaryjskich.

Wielki Czwartek

W Wielki Czwartek wieczorem w kalwaryjskiej bazylice sprawowano Mszę Świętą Wieczerzy Pańskiej. Uroczystej celebracji przewodniczył o. Teofil Czarniak, Minister Prowincjalny. Po Mszy świętej Ciało Pańskie przeniesiono do Ciemnicy, a ołtarze zostały obnażone.

Na początku liturgii przedstawiciele grup gromadzących się przy sanktuarium złożyli życzenia kapłanom.

Homilię wygłosił Ojciec Prowincjał. Zwrócił on uwagę na tajemnicę przeżywaną obecnie w Kościele.
– Eucharystia to centrum naszej wiary. Dzięki realnej obecności Jezusa Kościół trawa od dwóch tysięcy lat i będzie trwał – mówił Prowincjał i przypomniał, że Eucharystia nie jest pamiątką, ale realną obecnością Chrystusa. Przytoczył naukę Soboru Trydenckiego: „W Najświętszym Sakramencie Eucharystii są zawarte prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie Ciało i Krew wraz z duszą i Bóstwem Pana naszego Jezusa Chrystusa, a więc cały Chrystus”.

– W tabernakulum zatem przebywa cały Jezus – kaznodzieja zaznaczył, że w kościołach protestanckich odrzucono realną obecność Jezusa w Eucharystii. Pustkę porównał do sytuacji, gdy w katolickich świątyniach w Wielki Piątek Najświętszy Sakrament jest nieobecny w ołtarzu. Stwierdził, że „dusza człowieka wierzącego jest w stanie wyczuć tą dyskretną obecność Pana w tym kawałeczku chleba. Każdy katolik, powinien dbać o budowanie w sobie tej wiary w Eucharystię. Ona pomaga przetrwać trudne chwile, umacnia w cierpieniu, daje pociechę”.

– Tej świętej nocy Pan ustanowił jeszcze jeden sakrament ściśle związany z Eucharystią – sakrament kapłaństwa. Wybrał ludzi, aby dać im moc przemieniania  chleba i wina w Ciało i Krew Pańską. Bez nich, choć czasem na nich narzekamy, nie byłoby Eucharystii. A posługa ta nie jest łatwa – mówił.

Przypomniał postawę matki św. Jana Bosko, która powiedziała synowi w dniu święceń: „Zostać kapłanem, to znaczy zacząć cierpieć”. W tym kontekście kapłan mówił:
– Nie ma owoców bez ofiary. Siłę miłości mierzy się wielkością ofiary! A wierność wymaga poświęcenia!

Cytując słowa świętego papieża Piusa X: „Wypełniamy powołanie kapłańskie nie w naszym imieniu, lecz w imieniu Jezusa Chrystusa”, prosił wiernych o modlitwę w intencji kapłanów, którzy wzorem Mistrza powinni być gotowi na krzyż i cierpienie. Ojciec Teofil zwrócił się także do wiernych:
– Dzisiaj, dziękując Bogu za kapłaństwo, jest też czas, aby przeprosić za wszelkie słabości i niedociągnięcia, bo może mieliście takie sytuacje gdy ksiądz niedobrze was potraktował. Okazał się małoduszny, czy nieuprzejmy. Ludźmi jesteśmy i niesiemy bagaż swojego życia i doświadczeń. Jednak w sercu chyba każdego kapłana jest głębokie pragnienie służyć Ludowi z pokorą i poświęceniem – zaznaczył Prowincjał i zakończył modlitwą Jezusa: Ojcze spraw aby byli jedno. I miłujcie się tak jak ja was umiłowałem.

Po Mszy świętej uroczyście przeniesiono Najświętszy Sakrament do kaplicy adoracji zwanej Ciemnicą, która została przygotowana na ołtarzu świętego Józefa. Miejsce nawiązuje do roku Świętego, który obecnie przeżywamy w Kościele. Obraz przedstawiający śmierć świętego Józefa w obecności Jezusa i Maryi został przysłonięty czarnym woalem. Widoczna jest tylko postać Jezusa, która dodatkowo została oświetlona. Ciemnica jest miejscem osamotnienia Zbawiciela. Czarny tiul symbolizuje tajemnicę śmierci, przed którą staje Chrystus. Zapalone świece prowadzą od figuralnej postaci Pana do Jego rzeczywistej obecności w Najświętszym Sakramencie. Adoracja będzie trwała do godz. 10.00 w Wielki Piątek.

Wielki Piątek

W Wielki Piątek w bazylice o godz. 10:00 rozpoczęła się Droga Krzyżowa. Wierni, którzy nie weszli się do świątyni, mogli rozważać mękę i śmierć Jezusa wędrując po Dróżkach, od stacji „U Piłata”.

Nabożeństwo rozpoczął abp Marek Jędraszewski, Metropolita Krakowski. Arcybiskup swoje rozważania poświęcił „Piłatowemu sądowi nad dzieckiem nienarodzonym”.

Bez wniknięcia w przebieg sądu Piłata nad Chrystusem nie zrozumiemy też istoty dramatu, jaki ma dzisiaj miejsce, gdy wielcy tego świata sprzysięgli się przeciwko życiu nienarodzonego dziecka. – mówił abp Jędraszewski.

Na koniec Metropolita nawiązał do św. Jana Pawła II i jego IV pielgrzymki do Ojczyzny, gdy swoje nauczanie osnuł wokół Dekalogu.

Kiedy 4 czerwca 1991 roku św. Jan Paweł II nawiedzał Radom, podjął rozważania związane z V przykazaniem: „Nie zabijaj!” (…). „Przykazanie: «Nie zabijaj» zawiera w sobie nie tylko zakaz. Ono wzywa nas do określonych postaw i zachowań pozytywnych. Nie zabijaj, ale raczej chroń życie, chroń zdrowie i szanuj godność ludzką każdego człowieka, niezależnie od jego rasy czy religii, od poziomu inteligencji, stopnia świadomości czy wieku, zdrowia czy choroby. Nie zabijaj, ale raczej przyjmij drugiego człowieka jako dar Boży – zwłaszcza jeśli jest to twoje własne dziecko. Nie zabijaj, ale raczej staraj się pomóc twoim bliźnim, aby z radością przyjęli swoje dziecko. (…) Musimy zwiększyć równocześnie naszą społeczną troskę nie tylko o dziecko poczęte, ale również o jego rodziców, zwłaszcza o jego matkę”.
„Nie zabijaj!”. Kochaj! Broń! Strzeż! Pomagaj! – bo w ten sposób bronisz i strzeżesz również swojego człowieczeństwa…

Liturgii Męki Pańskiej w samo południe w bazylice przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz. W bazylice modlili się jedynie przedstawiciele pielgrzymów, którzy liczniej zebrali się wokół świątyni i na dróżkach oraz modlili się za pomocą transmisji.

Podczas celebracji Kardynał wygłosił homilię, w czasie której odwołał się do usłyszanego wcześniej opisu Męki Pańskiej w relacji świętego Jana. Mówił, że najlepszą odpowiedzą na usłyszane słowo jest milczenie. Żaden język nie jest w stanie wypowiedzieć ogromu cierpień Ukrzyżowanego i Jego ogromu miłości do człowieka.
– W świetle tej prawdy mamy odwagę wyznać i złożyć u stóp Ukrzyżowanego wszystkie nasze niewierności i grzechy, nasz osobisty udział w tajemnicy nieprawości wpisanej w dzieje człowieka na ziemi od samego początku – powiedział metropolita senior.

Przypomniał, że „krzyż nie jest absurdem i przekleństwem, ale drogą – choć tajemniczą – prowadzącą do pełni życia i radości”. Kardynał Dziwisz zwrócił uwagę, że „widok krzyża, z wiszącym na nim i umierającym za nas Zbawicielem, wzywa nas do nawrócenia, czyli do odejścia od tego wszystkiego, co w naszym życiu jest zaprzeczeniem miłości Boga i bliźniego i jednocześnie do powrotu na drogę dobra, miłości i wierności” oraz zachęcał do osobistego i społecznego nawrócenia.
– Nie możemy pozostawać obojętni wobec takiego rozproszenia, jakie przeżywa polskie społeczeństwo, nasi rodacy, polski naród, który przyjął Chrystusową Ewangelię miłości i jedności ponad tysiąc lat temu. Jedność jest darem z wysoka, ale jest także zadaniem każdego z nas. Konsekwencją prawdziwego nawrócenia jest gotowość do wzajemnego przebaczenia i pojednania – apelował Kardynał.

W tym roku w Wielki Piątek przypada 16. rocznica śmierci św. Jana Pawła II. Osobisty sekretarz papieża przypomniał Jego przesłanie.
– Tutaj przyszły papież uczył się mądrości krzyża, tutaj szukał rozwiązania trudnych spraw Kościoła. Niewątpliwie powtórzyłby nam to, co powiedział na krakowskich Błoniach w ostatnim dniu pierwszej pielgrzymki do ojczystego kraju: „abyśmy nigdy nie wzgardzili tą miłością, która jest największa, która się wyraziła przez krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma korzenia ani sensu”.

Kardynał mówił, że papież zachęciłby nas do zgody narodowej, pojednania, niwelowania podziałów, pomnażania dobra, szukania tego co łączy zamiast trwania przy tym, co dzieli.
– Wielki Piątek nie był ostatnim słowem Boga. Jego miłość została ukrzyżowana, ale odniosła zwycięstwo nad mocami zła i śmierci. Zwycięstwo ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana stało się udziałem każdego człowieka, który powierzy Mu swój los. Taka jest nasz wiara w miłość, która zbawiła świat, taka jest nasza nadzieja w Jezusie Chrystusie – zakończył.

Po liturgii Najświętszy Sakrament został przeniesiony do kościoła Grobu Pana Jezusa na dróżkach, gdzie adoracja będzie trwała do rezurekcji w niedzielę wielkanocną.

o. Tarsycjusz Bukowski OFM | Biuro Prasowe Sanktuarium
fot. o. F. Salezy Nowak OFM | Biuro Prasowe Sanktuarium