Procesja Zaśnięcia NMP


Włączamy się w historię Matki Najświętszej, naszych świętych i bohaterów, i prosimy (…), byśmy przeniknięci Jej przykładem, wzrastali w nadziei, że jako Jej dzieci, będziemy razem z Nią i Jej Boskim Synem w domu Ojca bogatego w miłosierdzie – mówił Metropolita Krakowski abp Marek Jędraszewski podczas Nieszporów przy Kaplicy Domu Matki Bożej w Kalwarii Zebrzydowskiej.

Wczoraj (14 VIII) miał miejsce kulminacyjny moment Odpustu Wniebowzięcia NMP w kalwaryjskim sanktuarium. Od Nieszporów na dróżkach rozpoczęła się Procesja Zaśnięcia NMP. W tym roku, ze względu ma panującą pandemię uroczystości odbywały się w warunkach szczególnych środków ostrożności. Z tego samego powodu dostrzegalna była mniejsza ilość asyst i ich skład liczebny. Jednak nie powstrzymało to tysięcy wiernych od wspólnej modlitwy.

W homilii przy Domku Matki Bożej Arcybiskup zacytował fragment apokryfu o Zaśnięciu Najświętszej Maryi Panny, według którego Maryja oddała swoją duszę Chrystusowi.

Dziś możemy oglądać Jej postać w ciszy snu, zaśnięcia w Panu (…). Ta opowieść z dawnych lat, to niejako przedłużenie tego, co dokonało się na krzyżu. To przedłużenie szczególnej bliskości – najpierw umierającego Zbawiciela świata ze swoją Matką i św. Janem, a dalej – bliskości Matki Najświętszej i św. Jana, który trwał przy Niej, w chwili, kiedy przechodziła z tego świata do królestwa swego Syna. Ta piękna opowieść znajduje również swoje przedłużenie tutaj, w Kalwarii – powiedział i przypomniał, że każdy, kto wierzy w Chrystusa nosi w sobie obietnicę życia wiecznego.

Metropolita odwołał się do postaci polskich świętych i bohaterów, którzy przez datę swojej śmierci i kult Matki Najświętszej w szczególny sposób związali się z Uroczystością Jej Wniebowzięcia: do św. Stanisława Kostki, ks. Ignacego Skorupki i św. Maksymiliana Kolbego.

Natomiast po zakończeniu procesji, w czasie wieczornej Eucharystii przy Kościele Grobu Matki Bożej swoją homilię rozpoczął od nawiązania do słów Apokalipsy św. Jana:

Czuwajcie pośród nadziei i powtarzajcie te same słowa, którymi kończy się Księga Apokalipsy: „Maranatha! Przyjdź, Panie Jezu”. (…) Jest w nas szczególny pokój. Kiedy szliśmy do tego kościoła z kapliczki Zaśnięcia Maryi, pomyślałem, że apostołowie w takim samym nastroju nieśli ciało Bogarodzicy na miejsce, w którym miała spocząć. Na pewno ogarniał ich żal – odchodzi Matka ich Mistrza. Ale doskonale wiedzieli, że Ona cieszy się pełnią szczęścia w niebie. I to dawało im pokój i pogłębiało nadzieję, że przyjdzie taka chwila, że i oni spotkają się z Nim już na wieki. (…)

Mamy niestety świadomość, że w pewnych kręgach naszego społeczeństwa robi karierę pojęcie „zwierzęta pozaludzkie”. Tak jakby świat zwierząt dzielił się na dwie kategorie: zwierzęta pozaludzkie, i zwierzęta, które mają kształt człowieczy. To wizja czysto materialistyczna i ateistyczna, według której nie wiadomo, dlaczego człowiek zaistniał na ziemi i po co z niej odejdzie – zauważył metropolita i dodał, że taki pogląd opiera się na unikaniu cierpienia i maksymalizowaniu przyjemności.

Nosimy w sobie pieczęć Boga Stwórcy, Jego wielkość, Jego rozumność i wolność – mówił dalej arcybiskup i zaznaczył, że jednostka ludzka potrafi kochać, poświęcić się dla bliźniego, a nawet oddać swoje życie dla Boga, Ojczyzny i drugiego.

Prawda o człowieku wyraża się w stwierdzeniu, że jest on uduchowionym ciałem i ucieleśnioną duszą. Te dwa pierwiastki najbardziej się przenikają. Jest w nas pierwiastek nieśmiertelności. Nie jesteśmy zwierzętami, jesteśmy powołani do wieczności, a prawdę o nas najgłębiej wyrażają Najświętsza Matka i święci (…). Mamy żyć nadzieją życia wiecznego!

Bądźcie roztropni! Czuwajcie! Nie wiecie, kiedy przyjdzie Pan (…). Czuwajcie pośród nadziei i powtarzajcie te same słowa, którymi kończy się Księga Apokalipsy: „Maranatha! Przyjdź, Panie Jezu” – prosił arcybiskup.

 

Dzień wcześniej, w czwartkowy wieczór  (13 VIII) na Placu Rajskim przed bazyliką sprawowano uroczysta Eucharystię w intencji misji i misjonarzy. Na modlitwie obecni byli bernardyńscy zakonnicy, którzy obecnie pracują w krajach misyjnych oraz dawni misjonarze.

Eucharystii przewodniczył nasz Minister Prowincjalny, o. Teofil Czarniak. Zaznaczył, że pomimo małej liczby powołań bernardyni nie zamykają się na głoszenie Dobrej Nowiny również poza granicami kraju. W tym roku na misje zostanie posłany jeden ze współbraci.

Kazanie podczas liturgii wygłosił o. Jerzy Twaróg OFM, rektor Polskiej Misji Katolickiej w Argentynie.

W koncelebrze liturgicznej obecni byli misjonarze: o. Jerzy Twaróg (Argentyna), o. Sylwan Jędryka (Argentyna), o. Beniamin Synycja (Argentyna), o. Augustyn Bielak (Ekwador), oraz byli misjonarze: o. Teofil Czarniak, o. Edward Pawul, o. Albin Kolarski oraz o. Jarosław Kania, Prowincjalny Sekretarz ds. misji.

Po Mszy świętej o. Prowincjał poświęcił i przekazał o. Cyriakowi Budziszowi krzyż misyjny oraz posłał go do pracy w Botswanie.

o. Tarsycjusz Bukowski OFM | Biuro Prasowe Sanktuarium