25-lecie kapłaństwa


W kaplicy cudownego obrazu Matki Bożej Kalwaryjskiej za 25 lat posługi kapłańskiej dziękowali bernardyni przeżywający jubileusz. Mszy św. przewodniczył o. Gwidon Hensel, Wikariusz Prowincji.

Na początku modlitwy zebranych jubilatów i gości przywitał Kustosz kalwaryjskiego Sanktuarium, o. Konrad Cholewa.

Jubileusz jest zawsze okazją do tego, by spojrzeć na te wszystkie lata, przede wszystkim dlatego, aby Panu Bogu podziękować za każde dobro, jakie dokonało się przez wasze kapłańskie dłonie i kapłańskie serca – mówił o. Konrad.

Homilię wygłosił o. Cyprian Moryc, Ojciec duchowny Seminarium. Na początku przywołał fragment książki Jana Pawła II – „Dar i tajemnica”, w której Papież pisał, że historia powołania kapłańskiego znana jest przede wszystkim Bogu samemu. Każde powołanie kapłańskie w swej najgłębszej warstwie jest wielką tajemnicą, jest darem, który nieskończenie przerasta człowieka. Kapłan wyznał, że św. Jan Paweł II był wielkim autorytetem i wzorem w życiu kapłańskim.

Czytaliśmy te słowa na progu naszej służby kapłańskiej i one nas prowadziły, były inspirujące. Nie wiem, czy do końca byliśmy wierni temu przesłaniu, ale św. Jan Paweł II był naszym mistrzem. Z nim było bezpieczniej, czuliśmy się odważniejsi.

Następnie kaznodzieja odwołał się do słów z dzisiejszego fragmentu Ewangelii: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, a ż się wszystko spełni.

Dlaczego Jezus wygłosił tę deklarację? Jego słuchacze spodziewali się jakiś złagodzeń, ulepszeń, dyspens, może nawet rewolucji, bo taki delikatny, czuły, dobry Jezus złagodzi, ulepszy, ujmie nam trudów, żeby było miło, sympatycznie, żeby nikt nie miał kłopotów. Jezus zapewnia, że to prawo jest wieczne, święte, trwałe, że ono jest święte, że jest Boskie, i że się nie zmieni ani jota, ani kreska.

Według kaznodziei zadaniem każdego, kto się lęka twardości tego prawa, jest przebywanie z Jezusem, nie zapominanie o tajemnicy Jego obecności, ale dotrzymywanie Mu kroku.

Jezus przekonuje w odpowiedzi na wątpliwości słuchaczy, zapewnia, że Jego przykazania nie są ciężkie. Przykazania Pana nie są ciężkie dla tego, kto kocha. Lekcje kapłańskiego życia to są lekcje trudnej Chrystusowej miłości. Prze te 25 lat mogliśmy się przekonać, że bez Niego nic nie możemy uczynić, a z Nim wszystko – zaznaczył o. Cyprian.

Wspomniał także proroka Eliasza, który przeżywa kryzys po zwycięstwie nad prorokami bóstw. W tym upadku przy życiu utrzymuje proroka pokarm z nieba.

Żyjemy i możemy przetrwać tylko dzięki Eucharystii adorowanej w ciszy i samotności i celebrowanej dla ludu Bożego i samego siebie.

Kapłan zwrócił uwagę, że Eliasz poznał miłość miłosierną Boga, który dał mu o sobie znać w łagodnym powiewie. Porównał to do momentu dorastania w kalwaryjskim seminarium w momencie, gdy w Łagiewnikach wznoszono bazylikę Miłosierdzia Bożego. Mówił także o potrzebie powrotu do kolebki, jaką jest Kalwaria.

Potrzebujemy dobrej, czułej i czujnej Matki, która nie odpuści, ale budzi do życia i napomina, by nakierować znowu swoje kroki na drogi Chrystusowe.

Na zakończenie kaznodzieja jeszcze raz wrócił do słów Jana Pawła II oraz podziękował za wszystkie lata chodzenia drogami Chrystusowymi i przeprosił, za wszystkie momenty, gdy drogi nie nakładały się z drogami Chrystusa i Maryi.

Życzenia jubilatom złożył o. Teofil Czarniak OFM, minister prowincjalny i podziękował za wszystko, co dokonało się przez ich posługę.

Jubileusz 25-lecia kapłaństwa przeżywają: o. Gwidon Hensel (Wikariusz Prowincji), o. Tacjan Mróz (Kustosz Sanktuarium św. Jana w Dukli), o. Cyprian Moryc (Ojciec duchowny naszego WSD), o. Wenancjusz Stasiuk  (Dyrektor Wydawnictwa Calvarianum) oraz o. Rafał Mąkowski, o. Radosław Chodanicki i o. Augustyn Siciński, którzy pracują na Ukrainie. Jubilaci przyjęli święcenia kapłańskie w kalwaryjskiej bazylice 10 czerwca 1995 roku.

o. Tarsycjusz Bukowski OFM
Biuro Prasowe Sanktuarium