Śluby wieczyste braci

Śluby wieczyste braci


Uroczystość Świętego Franciszka z Asyżu wiąże się w Kalwarii Zebrzydowskiej z corocznym wydarzeniem, jakim jest złożenie ślubów wieczystych braci z formacji początkowej. Dzisiaj dokonało tego dwóch braci: br. Cyriak Budzisz i br. Pio Trzeciak.

Eucharystii połączonej z obrzędem złożenia profesji uroczystej przewodniczył o. Teofil Czarniak OFM, Minister Prowincjalny. W czasie homilii Ojciec Prowincjał zwracał się przede wszystkim do neoprofesów oraz wszystkich zgromadzonych braci.

Przez wiele lat przygotowywaliście się do tego momentu. Podejrzewam, że niejednokrotnie w sobie samych walczyliście, zmagaliście się ze swoimi słabościami czy wątpliwościami: czy rzeczywiście oddać się Bogu na całe życie? Dzisiaj wchodzicie w historię naszej Prowincji. (…) Śluby nie są istotą naszego życia. One mają nam pomóc w dążeniu do świętości.

Przytoczył opowieść o wieśniaku, który spotkał św. Franciszka, i zapytał go: Czy ty jesteś ten słynny Franciszek? Zaklinam cię abyś żył tak, jak ludzie mówią że żyjesz. Abyś nigdy nikogo nie rozczarował.

Kaznodzieja przywołał również słowa papieża Franciszka: Zdobyliście zaufanie i miłość ludzi przez swoje bycie mniejszymi, braterstwo, delikatność, pokorę i ubóstwo. Proszę, dbajcie o to! Nie straćcie tego! Ludzie was kochają i dobrze wam życzą.

Musimy zdawać sobie sprawę, że to od nas teraz zależy jak ten nasz Zakon, jak ta nasza Prowincja będzie się dalej rozwijać. Musimy mieć w sobie tą odpowiedzialność za to, że ludzie nas kochają i nas cenią. Musimy odpowiedzieć na te oczekiwania swoim życiem. Nasi bracia i siostry nie oczekują wielkich cudów, ale zwykłego, prostego, franciszkańskiego życia. Oczekują od nas bliskości, obecności, dobrego słowa. Oczekują znaku habitu – stwierdził.

Następnie zacytował Napomnienie św. Franciszkawstyd dla nas, sług Bożych, że święci dokonywali wielkich dzieł, a my chcemy otrzymać chwałę i cześć tylko opowiadając o nich.

Nie możemy tylko opowiadać o tym, co było, szczycić się, że pochodzimy z tak wielkiej i wspaniałej Prowincji. My musimy teraz czynić. My musimy nieść Słowo i świadectwo Bożemu Ludowi.

Odwołując się do obecnej sytuacji na świecie i w Zakonie, przypomniał pięć wskazówek, na które zwrócił uwagę Generał Zakonu, o. Michael Perry.

Pierwszą jest życie materialnie ubogo. Wszystko, co dobre, piękne, bogate, musimy dawać dla Kościoła. Wszystko, co związane z Eucharystią musi być najwyższej jakości. Ale my w swoim sercu, w swoim życiu musimy żyć ubogo. Musimy umieć poprzestać na małym.

Drugim elementem jest umiejętność życia bez wymagań. Być wdzięcznym za to, co otrzymujecie w swoich wspólnotach. Nigdy nie chcieć więcej i więcej. Miejcie małe wymagania.

Trzecią kwestią jest konieczność zwracania uwagi na zagadnienia ekologii.

Czwarty punkt zaleceń Ministra Generalnego jest skoncentrowanie na braterstwie między sobą i z całym stworzeniem. Nasze życie w braterstwie, jest ogromnym znakiem, który dajemy dzisiejszemu światu.

Ostatnim punktem jest postawa wrażliwości na zagadnienia sprawiedliwości i pokoju. Jako Bracia Mniejsi, jesteśmy powołani, by wychodzić na peryferie – mówił i przypomniał, że często w sąsiedztwie klasztoru mieszkają ludzie potrzebujący pomocy zakonników.

Macie być znakiem dla świata, tak jak stygmaty na ciele św. Franciszka były znakiem miłości Boga do ludzi, tak wy macie być znakiem Bożego zainteresowania, Bożej miłości do każdego człowieka. Ojciec Teofil zachęcał do ciągłej rewizji swojego życia w oparciu o przykład Serafickiego Ojca.

Po homilii nastąpił moment złożenia ślubów wieczystych. Bracia Pio i Cyriak na ręce Prowincjała złożyli swoje zobowiązanie, wedle którego do końca życia będą zachowywać Regułę i sposób życia Braci Mniejszych przez życie w posłuszeństwie, bez własności i w czystości. Znakami zewnętrznymi podjętych zobowiązań było przyjęcie znaków Ewangelii i krzyża świętego przez neoprefesów.

Po zakończeniu Mszy świętej neoporofesi powierzyli swoje życie zakonne Matce Bożej przed Jej cudownym obrazem.