Święcenia prezbiteratu


Macie być monstrancją, ale nie po to by was adorować, ale by w was odnaleźć Boga – mówił bp Janusz Mastalski do diakonów, którzy przyjęli dzisiaj święcenia prezbiteratu w kalwaryjskiej bazylice. Bracia Maksymin Ferenc i Cyriak Budzisz to nowi kapłani naszej Prowincji.

Na początku zebranych w bazylice przywitał o. Konrad Cholewa, kustosz sanktuarium i zaprosił wszystkich do wspólnej modlitwy za braci mających przyjąć święcenia:

To, co jest najważniejsze podczas tej liturgii, to nasza wspólna modlitwa za tych dwóch braci diakonów, aby przez całe życie wytrwali w tym, do czego ich Pan Bóg powołał.

 

Na początku homilii biskup odwołując się do słów Ewangelii: Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi, zwrócił uwagę, że te słowa mówią o wymiarach kapłaństwa, które według kaznodziei ma być oparte na jednoznaczności.

Mówi ta dzisiejsza Ewangelia o służbie, bo trudno sobie wyobrazić kapłana, zakonnika, bernardyna, który nie służy, ale myśli tylko o sobie. Nie ma żadnych wątpliwości, że w tej Ewangelii możemy odczytać również wskazanie mówiące o tym, że trzeba być człowiekiem zaufania, a zatem nie tylko wierzyć w Boga, ale wierzyć Bogu.

 

Następnie biskup wymienił zmagania, jakie czekają nowych kapłanów. Pierwszym jest zmaganie z opinią publiczną.

Benedykt XVI pisał: „Wierni oczekują od kapłanów tylko jednego, aby byli specjalistami od spotkania człowieka z Bogiem. Nie wymaga się od księdza, by był ekspertem w sprawach ekonomii, budownictwa czy polityki. Oczekuje się od niego, by był ekspertem w dziedzinie życia duchowego.” Dlatego, drodzy bracia, wy macie być właśnie takimi specjalistami.

 

Kolejnym zmaganiem jest zmaganie z tożsamością kapłańską w XXI wieku. Biskup przywołał słowa bł. Karola de Foucauld, który mówił, że kapłan jest monstrancją pokazującą ludziom Boga.

Nie możecie być we współczesnym świecie menadżerem, ale ubogim siewcą. Musicie pogodzić ogrom pracy z osobistym rozwojem pobożności. Musicie zachować czystość, choć jest to tak trudne w obecnych czasach. Bo przecież współczesny świat nie rozumie celibatu i czystości. To zmaganie wymaga ciągłych poszukiwań rozpoczynających się od Boga.

 

Według biskupa neoprezbiterzy będą mierzyć się ze zmaganiem z oczekiwaniami społecznymi. Przypomniał słowa Jana Pawła II: „Świat dzisiejszy woła o kapłanów świętych! Tylko kapłan święty może stać się w dzisiejszym, coraz bardziej zsekularyzowanym świecie przejrzystym świadkiem Chrystusa i Ewangelii tylko w ten sposób może stać się dla ludzi przewodnikiem na drodze do świętości”, a ludzie na takiego przewodnika czekają – dodał biskup.

Zawsze musicie prowadzić, nigdy uzależniać. Musicie się nauczyć upominania, ale nie odbierania wolności. Musicie być wychowawcami, którzy nie naruszają godności ludzkiej, a wtedy, jeśli tacy będziecie, to was będą szukać, bo właśnie u was będą chcieli się wyspowiadać, bo na waszej mszy świętej przeżyją nawrócenie, bo wasze słowa uratują ich przed depresją.

 

Innym zmaganiem jest potrzeba integracji własnych pragnień z oczekiwaniami Boga. Biskup zachęcał, by nie pytać – dlaczego – ale pytać: Panie Jezu – jak? Jak zrezygnować z własnych planów, by wybrać drogę Bożą.

Kolejnym zmaganiem jest walka z własnymi ograniczeniami.

To walka ze sobą. Nieraz z samotnością, z wadami, lękami, wątpliwościami,  pokusami, ale wy wygracie, bo żyjecie we wspólnocie, bo jesteście ludźmi, którzy kiedyś powiedzieli – Panie, mimo wielu problemów, chcę być Twój!

 

Na zakończenie biskup zwrócił się do rodziców braci i prosił, by byli dumni ze swoich synów i wiedzieli głęboko w sercu, że to wielki dar mieć syna księdza, zakonnika, bo pomimo odejścia z domu, duchem są blisko. Prosił także, by modlili się za swoje dzieci. Przywołał słowa Benedykta XVI, który mówił: „Módlcie się za mnie, abym uczył się coraz bardziej kochać Pana. Módlcie się za mnie, abym uczył się kochać coraz bardziej Jego owczarnię — was, Kościół święty, każdego z was osobno i wszystkich razem. Módlcie się za mnie, abym nie uciekł ze strachu przed wilkami. Módlmy się za siebie nawzajem, aby Chrystus niósł nas na ramionach i byśmy uczyli się nosić jedni drugich” – zakończył biskup.

Na zakończenie uroczystości ojcowie neoprezbietrzy wraz z biskupem udali się przed cudowny obraz NMP Kalwaryjskiej i powierzyli Jej swoje kapłańskie posługiwanie.

o. Tarsycjusz Bukowski OFM | Biuro Prasowe Sanktuarium