Ostatnie pożegnanie o. Zygmunta


Dnia 31 października w Opatowie odbył się pogrzeb śp. o. Zygmunta Charymskiego – misjonarza i oddanego duszpasterza. Dzień wcześniej, w środę 30 października, ostatnie pożegnanie miało miejsce w klasztorze w Kole, gdzie posługiwał do ostatnich swoich dni.

Pogrzebowej Mszy św. przewodniczył Minister Prowincjalny, o. Teofil Czarniak, przy udziale około 40 kapłanów diecezjalnych oraz zakonnych. Żałobna celebracja zgromadził rodzinę i przyjaciół z pobliskiej miejscowości Radwan, gdzie urodził się i wychowywał zmarły. Nie zabrakło również wiernych, dla których o. Zygmunt był kiedyś duchowym ojcem, m.in. z Rzeszowa, Radecznicy i Koła.

Kazanie do zgromadzonych wygłosił Moderator Ewangelizacji Misyjnej, o. Marceli Gęśla. W wygłoszonym słowie kaznodzieja zwrócił uwagę na zjawisko śmierci, które budzi w nas trwogę.

Jesteśmy świadkami jak zmienia się życie człowieka… zmienia się, ale się nie kończy. (…) Jest takie modlitewne zawołanie: Od nagłej i niespodziewanej śmierci zachowaj nas, Panie! Wszyscy spodziewamy się śmierci – ta nas przecież nie minie – ale prosimy Boga, aby nas zachował od niespodziewanej śmierci, która nas zaskoczy, a my nie będziemy do niej przygotowani.

Jaka jest lepsza? Spodziewana czy niespodziewana? Każdej się boję bo jest przejściem. Jako człowiek boję się tego co jest nieznane. W ogóle nie chcę śmierci bo kocham życie. Jestem stworzony nie do śmierci, ale do życia. Spodziewam się śmierci, ale nie oczekuję na nią – czekam na Jezusa. (…)

Niejednokrotnie biorę udział w uroczystościach pogrzebowych, przechadzam się przez cmentarze, patrzę na piękne, złożone kwiaty i czasami myślę sobie: Boże, czy na te kwiaty nie jest za późno? Biorę udział w naszych zakonnych pogrzebach i czasami myślę sobie: Św. Franciszku z Asyżu, czy na to braterstwo nie jest za późno? Te słowa są dla tych, którzy są cokolwiek winni tym, którzy odeszli.

 

Na zakończenie Eucharystii o. Teofil podziękował zebranym za wspólną modlitwę. Swoje szczególne słowa uznania skierował do o. Henryka Hajzlera oraz do braci jego kolskiej wspólnoty za troskę, którą otoczyli o. Zygmunta, szczególnie w ostatnich latach jego zmagań z chorobą. Prowincjał zauważył, że ten pogrzeb misjonarza z Libii wpisuje się w dynamikę wspólnoty Kościoła:

Boża Opatrzność sprawiła, że w tym Nadzwyczajnym Miesiącu Misyjnym oddajemy Bogu kolejnego misjonarza. Na rozpoczęcie tego miesiąca odszedł do Pana o. Wincenty Guzek, a na zakończenie tego miesiąca odszedł o. Zygmunt.

 

Po Mszy św. Trumna z ciałem o. Zygmunta spoczęła w zakonnym grobowcu na opatowskiej nekropolii. O. Zygmunt zmarł w wieku 69 lat, z czego 52 lata spędził w zakonie, natomiast 44 lata w kapłaństwie.

 

Poniżej można wysłuchać całego kazania o. Marcelego Gęśli