List Rektora WSD na Nowy Rok


List Rektora Wyższego Seminarium Duchownego
OO.
Bernardynów w Kalwarii Zebrzydowskiej
na uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki

1 stycznia 2019 r.

Umiłowani w Chrystusie Panu Bracia i Siostry! Zakończyliśmy wczoraj stary rok. Dziękujemy Panu Bogu za dobro, które stało się naszym udziałem, przepraszamy natomiast za przewinienia i niewykorzystane okazje do dobrych uczynków. Ważnym wydarzeniem ubiegłego roku była w naszym kraju setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. Na wielu uroczystościach kościelnych oraz państwowych podziękowaliśmy Bogu i Maryi za dar wolnej Ojczyzny, jak również oddaliśmy hołd naszym rodakom, którzy w służbie dla niej oddali swoje życie. Spojrzenie na tak piękną historię i wielu bohaterów minionych wieków może nas rzeczywiście napełniać narodową dumą. Nasi przodkowie żyli trzema wielkimi wartościami: „Bóg, honor, Ojczyzna”, a oznacza to, że na pierwszym miejscu stawiali Boga – Stwórcę i Pana dziejów, kochali ojczysty kraj i byli ludźmi honoru, toteż nie klękali służalczo przed żadną obcą władzą ani instytucją tego świata. Jeśli chcemy przetrwać jako naród, musimy być dzisiaj wierni tym wartościom. A trzeba pamiętać, że przetrwanie Polski oznacza też poniekąd przetrwanie katolicyzmu w Europie.

Rozpoczynając dziś kolejny rok wraz ze Świętą Bożą Rodzicielką, ciągle jeszcze wracamy myślą do bożonarodzeniowej szopki. Kiedy patrzymy na scenę przyjścia na świat Zbawiciela, zdumiewa nas na pewno Jego ubóstwo i pokora. Oto Ten, który wraz z Ojcem i Duchem Świętym stworzył wszechświat i dzierży nad nim władzę, przychodzi na ziemię w nieznanym zakątku ówczesnego świata, w prostej grocie, która służyła za schronienie pasterzom. Tak ubogie było zresztą całe życie Jezusa – od Betlejem poprzez Nazaret aż po działalność publiczną i śmierć na Golgocie. Fakt ten nie jest przypadkowy, lecz najwyraźniej jest to element Bożego objawienia: pozwala on zrozumieć, że otaczająca nas rzeczywistość materialna, choć dobra i piękna ze swej natury, nie ma jednak absolutnej wartości i wiecznego trwania. Bóg istnieje ponad tym światem, i do tego celu ostatecznego, tam „w górze”, zmierza również człowiek. I chociaż w naszej wieczności uobecni się w jakiś sposób również cały stworzony świat, to jednak zostanie on radykalnie przemieniony. Płynie stąd konkretne przesłanie moralne: świat materii nie może stać się bożkiem i celem ostatecznym człowieka. Ten świat ma nam tylko służyć i prowadzić nas do Boga, który w niebie przygotował dla nas dobra niewidzialne. Człowiek powinien zatem gromadzić skarby w swym sercu i pamiętać, że prawdziwa wartość człowieka nie zależy od tego, ile posiada, ale od tego, jakie jest jego człowieczeństwo.

Jezus, który leży w ubogim żłóbku, jest wyrzutem sumienia dla wielu dzisiejszych ludzi, którzy jedyną swą nadzieję pokładają w dobrach materialnych, a szczególnie dla tych ludzi, którzy nie potrafią się podzielić z ubogimi i potrzebującymi pomocy. Najbardziej zaś zasmuca nas fakt, że często to nie miłość, ale pieniądz rządzi dzisiejszym światem, i to nieraz do tego stopnia, że w imię racji ekonomicznych zaniedbuje się zarówno życie duchowe i godność człowieka, jak i jego życie i zdrowie doczesne.

Bracia i siostry, każdy i każda z nas, stojąc przed bożonarodzeniową szopką i wpatrując się w ubóstwo Zbawiciela, musi zrobić sobie rachunek sumienia: Czy z dóbr materialnych nie uczyniłem mojego bożka i jedynej treści mego życia? Czy nie żyję w przepychu i nie jestem niewolnikiem bogactwa? Czy nie wywyższam się z powodu mojego dobytku? Czy w ludziach ubogich dostrzegam Jezusa? Czy dzielę się z nimi moimi dobrami? Czy staram się w ogóle znaleźć ludzi potrzebujących? Ubogi Jezus często przechodzi obok nas. Więcej zainteresowania z naszej strony pozwoliłoby nam częściej Go dostrzegać. Nie pozwólmy, by posiadane dobra osłabiły wrażliwość naszego serca.

Warto też zapytać, czy potrafimy podziękować Bogu za to, co posiadamy. Ewangelia przypomina nam, że Bóg oczekuje naszej wdzięczności za otrzymane od Niego dary (por. Łk 17, 11-19). W dzisiejszym świecie wielu ludziom brakuje wdzięczności wobec Stwórcy. Świadczą o tym przede wszystkim opustoszałe kościoły w bogatych krajach naszego globu. Problem z wdzięcznością wobec Boga mają często ci, którzy nie potrafią się cieszyć z tego, co mają. Tacy ludzie chodzą cały dzień niezadowoleni i szukają ciągle czegoś więcej, nieraz nie wiedząc nawet, czego sami chcą. Są też tacy, którzy patrzą tylko na to, że inni mają więcej, i zamiast dziękować Bogu za swoje dobra, wypełniają serce zazdrością, smutkiem i chciwością. Jeszcze inni, zatruci pychą, uważają, że wszystko im się w życiu należy, dlatego też nie uważają za słuszne, by komukolwiek dziękować.

Dobrze jest czasami spokojnie usiąść i przeanalizować, jak wiele dobra dał nam Bóg. Trzeba szeroko otworzyć oczy i na wszystko popatrzyć jak na Boży dar. Większość z nas żyje w pokoju i dostatku. Mamy pracę, dach nad głową, jedzenie, rodzinę, przyjaciół; wokół nas wspaniały świat przyrody i niepojęty kosmos; wiele form odpoczynku i rozrywki, a ile jeszcze innych drobnych rzeczy, które codziennie przynoszą nam godziwą radość. Czy umiemy za to podziękować Bogu? Kiedy staniemy znów przed szopką, nie zapominajmy, że modlitwa błagalna nie jest jedyną formą modlitwy, ale istnieje również ta dziękczynna.

Bracia i Siostry! Jak co roku, w imieniu przełożonych i wychowawców naszego Wyższego Seminarium Duchownego pragnę skierować słowa wdzięczności do wszystkich naszych dobrodziejów i wszystkich gromadzących się przy kościołach i klasztorach naszej Prowincji. Dziękujemy za Wasze modlitwy i wszelką życzliwość. Dziękujemy za ofiary, które składacie i również dziś złożycie na potrzeby naszego Seminarium. Szczególne podziękowania kieruję do wiernych z Żurawiczek, Jelnej, Warty i Radecznicy, którzy w ubiegłym roku znów wspomogli nas produktami rolnymi. Niech nowonarodzony Jezus błogosławi wszystkim ofiarodawcom! Pragnę też podzielić się ze wszystkimi wiadomością, że obecnie w naszym Seminarium formujemy 20 alumnów, w tym 2 z Prowincji św. Michała Archanioła na Ukrainie i 3 kandydatów na braci zakonnych. Warto też wspomnieć o nowych powołaniach – 3 braciach w leżajskim Nowicjacie i 5 braciach w Postulacie w Warcie. Są oni nadzieją Kościoła i naszego Zakonu na przyszłość.

Niech Bogarodzica Maryja, którą czcimy w dzisiejszej uroczystości, wyprosi u swego Syna dar pokoju całemu światu, a Wam wszystkim obfite błogosławieństwo i potrzebne łaski na ten nowy, 2019 rok.

o. dr Roland Pancerz OFM
Rektor WSD

Kalwaria Zebrzydowska, 20 XII 2018