Imieniny Prowincjała


30 stycznia przypadał dzień imienin naszego Ministra Prowincjalnego, o. Teofila Czarniaka. Dla każdego zakonnika to właśnie wspomnienie swego patrona jest powodem do świętowania i szczególnej modlitwy. Dzisiaj (4 II) w Wyższym Seminarium Duchownym w Kalwarii Zebrzydowskiej, który jest jednocześnie siedzibą Kurii Prowincjalnej, zorganizowane zostały uroczyste imieniny Prowincjała.

Z tej okazji przybyli współbracia z naszych klasztorów w Polsce i za granicą, członkowie Zarządu Prowincji, współbracia z innych franciszkańskich prowincji, Burmistrz Kalwarii Zebrzydowskiej Augustyn Ormanty oraz przedstawiciele oświaty kalwaryjskich szkół.

Spotkanie rozpoczęła Eucharystia w intencji solenizanta. W słowach wstępnych gwardian seminaryjnego klasztoru, o. Herbert Nesterenko, wprowadzając zgromadzonych we właściwą intencję Mszy św., podziękował o. Teofilowi za posługę dla całej Prowincji Zakonu Braci Mniejszych.

Szczególnie  dziękuję za tę posługę niewidoczną. Widzimy Cię w czasie różnego rodzaju spotkań, odpustów… – one są widoczne, ale jest wiele takich spraw, które po prostu nosisz w swoim sercu, które nurtują twoje serce, zajmują myśli. Tak z pewnością jest często w czasie odpoczynku. – zaznaczył o. Herbert.

Słowo Boże wygłosił Wikariusz Prowincji, o. Gwidon Hensel. Kaznodzieja podkreślił, że wybór nowego imienia w nowicjacie oznacza dla każdego zakonnika radykalną zmianę życia. Przypomniał też znaczenie imienia Teofil („przyjaciel Boga”), podkreślając, że to wielkie imię nosimy poniekąd wszyscy, ale dla Prowincjała musi mieć szczególne znaczenie, również ze względu na patrona.

Patronem solenizanta jest św. Teofil – młody dowódca wojsk bizantyjskich na Cyprze. Gdy baza została podbita przez wojska muzułmańskie, ten dostał się do niewoli i przez 4 lata był przekonywany przez kalifa, aby porzucił chrześcijaństwo, przyjmując islam. Pomimo obietnic wiele korzyści z tego, św. Teofil nie uległ. Ostatecznie kalif oddał Teofila na pastwę rozjuszonego tłumu, który rozszarpał go.

W dalszej części homilii, w kontekście odczytanej Ewangelii, o. Gwidon przywołał znaczenie cnoty męstwa.

Cnota męstwa pozwala nie tylko dokonywać jakichś nadzwyczajnych, bohaterskich czynów, ale pozwala też stawić czoła temu, który naprawdę podbija w niewolę i naprawdę jest naszym nieprzyjacielem. Dziś w Ewangelii mamy wybitną jego demonstrację – jest nim szatan. On zniewala, jest przyczyną zła w świecie, prowadzi do grzechu, nakłania nas do opuszczenia Boga. Cnota męstwa pozwala walczyć w sposób skuteczny, nie męczyć się w walce z tym nieprzyjacielem.

Nie jest łatwym zadaniem prowadzenie naszej zakonnej Prowincji (jest nas ponad 300 zakonników) w walce przeciwko naszemu prawdziwemu nieprzyjacielowi i we wzrastaniu w dobrym, ale też w tym, żebyśmy byli obrońcami tych, którzy są poddani presji, prześladowaniu, a może i tak jak ten człowiek w kraju Gerazeńczyków – którzy są związani grzechem w różny sposób, odepchnięci i ostatni. Niech Twoja posługa skutecznie zagrzewa nas do tego, abyśmy też byli mężni, wierni i wytrwali w naszym posługiwaniu.

Po wspólnocie eucharystycznej przyszedł czas na wspólnotę stołu w refektarzu, gdzie przybyli goście złożyli o. Teofilowi życzenia.

Niech Pan umacnia w posłudze dla Zakonu i każdego członka naszej Prowincji oraz dodaje światła w głoszeniu Chrystusa każdemu potrzebującemu człowiekowi!