Generał Zakonu w kalwaryjskiej Jerozolimie


W Niedzielę Palmową kalwaryjskie Sanktuarium rozpoczęło celebrację Misterium Męki Pańskiej i obchodów Wielkiego Tygodnia.

Pierwszym akcentem Odpustu była uroczysta Eucharystia z poświęceniem palm, której przewodniczył Generała naszego Zakonu Braci Mniejszych, o. Michael Perry OFM. Gość z Rzymu przybył na zaproszenie Kustosza Sanktuarium, o. Konrada Cholewy. O. Michael skierował do zgromadzonych słowo Boże. Poniżej zamieszczamy całą homilię Ojca Generała w polskim tłumaczeniu.

 

Moi drodzy bracia i siostry w Panu Jezusie!

Witam Was słowami św. Franciszka: Niech Pan da Wam dar pokoju!

Przybyliśmy do tego świętego miejsca Kalwarii, aby dołączyć do Jezusa w jego ostatniej podróży, która rozpoczęła się w szopce w Betlejem, w warunkach ubóstwa. Jego podróż wiązała się z „cichym” życiem w Nazarecie, o którym tak mało wiemy. Jednak w ostatnim okresie życia podjął się publicznej służby, która poprowadziła go daleko poza jego region, głosząc nową wizję Boga Abrahama i Sary, Izaaka i Miriam, Mojżesza i wędrujących Izraelitów. i publiczną działalność w regionach Galilei, Kanaanu i ostatecznie w Jerozolimie.

Jezus często był sam, odrzucony przez establishment religijny i polityczny, odrzucony nawet przez tych, którzy słuchali i czuli się pociągnięci jego przesłaniem i „cudownymi czynami”, których dokonywał pośród nich. „Hosanna”, które usłyszeliśmy w Ewangelii św. Łukasza, kiedy rozpoczęliśmy nasze dzisiejsze święto, jest echem pewnego rodzaju religijnej wiary, która nieustannie szuka potwierdzenia. Kiedy przychodzą kłopoty; kiedy pojawiają się wątpliwości; kiedy tracimy kochaną osobę lub gdy nasze małżeństwo lub inne ważne części naszego życia rozpadają się; kiedy jesteśmy świadkami skandali w Kościele; kiedy natychmiast nie otrzymujemy od Boga tego, co uważamy za potrzebne; wszystkie te chwile mogą nas skłonić do rezygnacji z Boga, porzucenia Kościoła – Ciała Chrystusa, a nawet porzucenia siebie samego, poddania się! To właśnie dokładnie w tych momentach objawia się znaczenie życia Jezusa, Jego cierpienia i śmierci na krzyżu i Jego zmartwychwstania. Jeśli nie rozpoznajemy ani nie rozumiemy niczego innego, cierpienie i śmierć Jezusa objawia nam, jak bardzo nas kocha i jaką cenę jest skłonny zapłacić – jaką cenę Bóg jest gotów zapłacić, abyśmy nigdy nie czuli się opuszczeni w naszych zmaganiach, w naszym bólu. Śmierć Jezusa kończy się Jego zmartwychwstaniem, absolutną afirmacją Bożej wierności swemu umiłowanemu Jezusowi i Jego wierności każdemu z nas, który przez chrzest został włączony w śmierć i zmartwychwstanie umiłowanego Syna, Jezusa.

Dzisiaj i cały ten tydzień łączymy się z Jezusem w procesji ku Kalwarii – dokładnie nazwie tego świętego miejsca, w którym jesteśmy zgromadzeni. Mam nadzieję, że każdy z was, przyszedł z otwartymi rękami i otwartymi sercami. Podróż Jezusa na śmierć i do nowego życia daje nam ogromną szansę, aby ocenić, czy pozwalamy naszej wierze karmić naszą zdolność do miłowania ludzi wokół nas – naszych rodzin, tych bliskich i drogich nam, ale także tych którzy blisko nas nie są – nieznajomych, cudzoziemców, opuszczonych. Papież Franciszek przypomniał nam w swoim liście apostolskim o świętości życia, że jesteśmy wezwani do wyrażenia głębi naszej wiary i zaufania do Boga poprzez małe, a nawet wielkie akty miłości, akceptacji, miłosierdzia, przebaczenia i solidarności ze wszystkimi.

Moi Bracia i Siostry, przyłączmy się do Maryi i innych wiernych kobiet, które stały wiernie przy Jezusie, obserwując i czekając z Nim, gdy przechodził z tego świata do następnego poprzez straszną, gwałtowną śmierć, akt absolutnego upokorzenia i nieznośnego bólu. Nawet w swojej walce o zrozumienie tego, co Bóg miał dla niej w planach, Maryja przyjęła interwencję Boga, pokazując nam w ten sposób całkowicie nowy rodzaj postrzegania obecności i działania Boga w świecie. W miejsce sądu i potępienia Maryja i my wszyscy jesteśmy zaproszeni do przyjęcia Boga gościnnego, miłosiernego, przebaczającego. Boga ostatecznego pokoju. Ponieważ rozpoznajemy łaskę i miłosierdzie, które Bóg nam okazał, jesteśmy wezwani do otwarcia naszego życia, aby przyjąć wszystkich, których Bóg przyjmuje: ubogich; marginalizowanych; nawet tych, którzy są migrantami, którzy przybyli w poszukiwaniu bezpieczeństwa, pokoju i nadziei w swoim życiu i ich rodzin.

Wędrując w tych dniach z Jezusem, niech Duch Boży nas nawiedzi i błogosławi każdego z nas. Obyśmy wraz z Maryją Matką Jezusa doszli do głębszego zrozumienia, co to znaczy być uczniem Jezusa, misjonarzem z Nim, niosąc w sobie nasiona Jego miłości, miłosierdzia, pokoju i radości! W końcu ten tydzień jest narracją demonstrującą nieograniczoną miłość Boga do każdego człowieka i do całego stworzonego wszechświata. Przez to życie, śmierć i zmartwychwstanie Jezus przypomina nam, że tylko miłość może generować życie; tylko przebaczenie może generować nadzieję; tylko cierpienie może wytworzyć zdolność do empatii i solidarności, która nie zna granic. To jest nasza historia, to jest nasza pieśń, historia tego, kim mamy się stać w Chrystusie Jezusie!

 

Popołudniu odegrano sceny kalwaryjskiego Misterium Męki Pańskiej: Wjazd Pana Jezusa na osiołku do Jerozolimy oraz Wypędzenie przekupniów ze świątyni.

Podczas Misterium kazanie do pielgrzymów wygłosił kustosz sanktuarium. Mówił, że obok witających Jezusa w Jerozolimie są ci, którzy czyhają na Jego życie.

Z drugiej strony są już ci, którym prawo miłości jakie głosił Pan Jezus nie odpowiada, bo godzi w ich pozycję społeczną, w ich interesy. Kipią do Niego i Jego wyznawców agresją, bo śmiało
i odważnie wykazuje ich błędy, bo dla wielu staje się autorytetem i wiarygodnym przewodnikiem.

 

Dalej mówił o przewrotności, do jakiej zdolni są ludzie w tłumie:

Gdy Jezus się opłacał tłum Go pragnął, bo leczył, uzdrawiał, karmił. Jak zmienny potrafi być człowiek w tłumie! Bo tłum rządzi się jednym prawem: „robię tak, bo wszyscy tak robią”. Ale przecież tłum tworzą ludzie. Konkretne osoby, powołane do mądrości i refleksji, do odpowiedzialności i miłości, do prawdy i dobra. Dlatego w Kościele mówi się nie o tłumie, ale o wspólnocie. Tłum, choć przez wielu oczekiwany nic nie wnosi, jeśli nie tworzy odpowiedzialnej wspólnoty.

 

Kustosz zachęcał wszystkich do zaangażowania się we wspólnotę wiary i przywołał słowa papieża Franciszka z encykliki Gaudete et exultate mówiące o tym, że najlepszą przeciwwagą dla szerzącego się zła jest rozwój dobra i wzrost miłości.

Kim ja jestem w tym tłumie? Czy jestem uczniem Jezusa wpatrzonym w Mistrza, który idzie za mnie na krzyż? Czy mam w sobie odwagę, miłość, prawdę i odpowiedzialność? – Pytał ojciec Konrad.

Na koniec zwracał uwagę, by nie pozostawać ciekawym widzem, ale zawsze opowiadać się po stronie Pana.

W sanktuarium od Wielkiego Poniedziałku do Wielkiej Środy będą sprawowane msze święte z kazaniem odpustowym o 6.00 oraz Gorzkie Żale z kazaniem pasyjnym o 18.00. Ze spowiedzi będzie można skorzystać w godzinach otwarcia bazyliki – od 6.00 do 20.00. Kolejne sceny Misterium odbędą się w Wielką Środę o 20.00.

Tekst: o. Tarsycjusz Bukowski OFM
Fot. o. F. Salezy Nowak OFM
Tłumaczenie homilii: o. Teofil Czarniak OFM