W środę 12 sierpnia 2026 r. w bazylice Matki Bożej Anielskiej w Kalwarii Zebrzydowskiej odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. o. Sylwana Jędryki OFM, wieloletniego misjonarza w Argentynie. Po uroczystym wprowadzeniu trumny z ciałem Zmarłego i jutrzni sprawowana była Msza św. żałobna.
Liturgii przewodniczył o. bp Damian Muskus OFM w koncelebrze ponad 80 kapłanów oraz bp Roberta Chrząszcza, który kiedyś także posługiwał na misjach w Ameryce Południowej. Na początku mszy św. zebranych w bazylice przywitał o. Cyprian Moryc OFM, kustosz sanktuarium.
Kazanie w czasie Eucharystii wygłosił o. Jerzy Twaróg OFM, misjonarz posługujący w Buenos Aires i jego rocznikowy współbrat. Podkreślał wielką miłość o. Sylwana do misji i jego zapał w posłudze. Przypomniał najważniejsze wydarzenia z jego życia i mówił, że choć napełnia wszystkich dzisiaj smutek, to „patrzymy na to wydarzenie z wiarą”. Zaakcentował też, że podejmując decyzję o podjęciu posługi misyjnej, o. Sylwan rozpoczął nowe życie.
– To nie była krótka podróż. To było całe pokolenie. Przez 28 lat Argentyna była jego domem. Puerto Libertad stało się ostatnim miejscem jego życia, modlitwy, pracy i kapłańskiej służby. To tutaj odprawiał Eucharystię, tutaj spowiadał, chrzcił dzieci, tutaj błogosławił małżeństwa, odwiedzał chorych, pocieszał tych, którzy cierpieli, tutaj szukał człowieka, który potrzebował Boga – podkreślał kaznodzieja.
W dalszych słowach mówił, że misjonarz ma szczególne powołanie, które polega na opuszczeniu swojej ojczyzny nie po to, by szukać przygody, ale by służyć. Przypomniał hojną posługę Zmarłego wśród najuboższych mieszkańców dżungli, szczególnie Indian Guarani.
– Tam Ewangelia nie była tylko słowem, ale stawała się chlebem, stawała się kubkiem mleka dla dziecka, stawała się pomocą dla potrzebującej rodziny, obecnością księdza tam, gdzie trudno dotrzeć – podkreślał o. Jerzy.
Zaakcentował przy tym wielką potrzebę prostej obecności misjonarza przy ludziach, którym posługuje i zwykłych gestach dobroci. Zwrócił uwagę, że po zmarłym kapłanie nie pozostają tylko wspomnienia lub budynki, ale setki ludzi, którzy dzięki jego posłudze przybliżyli się do Boga. Przypomniał, że życie ojca Sylwana było ciągłą drogą, a ostatecznie przed Bogiem liczy się miłość.
– Dzisiaj chcemy ci powiedzieć, ojcze Sylwanie, odpocznij, twoja ziemska misja się zakończyła. Nie musisz już przemierzać błotnistych dróg czerwonej ziemi Misjones, nie musisz szukać ludzi potrzebujących pomocy, nie musisz przygotowywać kolejnej homilii, nie musisz otwierać drzwi kościoła. Teraz otwierają się przed tobą drzwi innego domu, domu Ojca w niebie – powiedział kapłan.
Po zakończeniu Mszy św. słowa pożegnania swojego proboszcza w imieniu parafian z Puerto Libertad, skierował o. Beniamin Synycja OFM, pracujący w tejże parafii. Zmarłego pożegnali także przedstawiciele wspólnoty Franciszkańskiego Zakonu Świeckich w Przeworsku, Związek Polskich Piłsudczyków, którego członkiem był o. Sylwan oraz członkowie rodziny. Na zakończenie za udział w uroczystościach oraz życzliwość wobec zmarłego o. Sylwana Jędryki wyraził o. Egidiusz Włodarczyk OFM, Minister Prowincjalny Bernardynów.
Ojciec Sylwan Jerzy Jędryka OFM urodził się 31 października 1967 r. w Koniecpolu. Pochodził z Grodziska. W latach 1982-86 był uczniem Niższego Seminarium Duchownego w Kalwarii Zebrzydowskiej. Do Zakonu Braci Mniejszych (Bernardynów) wstąpił w 1986 r. Pierwszą profesję złożył dnia 9 września 1987 r., a uroczystą 4 października 1991 r. Święcenia prezbiteratu przyjął 12 czerwca 1993 r. przez posługę abpa Mariana Jaworskiego, Metropolity Lwowskiego. Pracował w klasztorach w Leżajsku i Przeworsku, a w 1998 roku wyjechał na misje w Argentynie. Zmarł nagle podczas pobytu w Polsce na urlopie. Spoczął na zakonnym cmentarzu przy dróżkach kalwaryjskich.
tekst: o. Tarsycjusz Bukowski OFM
fot. o. Alojzy Garbarz OFM



























