Pożyteczni bracia


Nowe kwiatki św. Franciszka #5 Żar lał się z nieba równie obficie, co pot z czoła brata Morico, który właśnie skończył zamiatanie wirydarza. W tym momencie zadzwonił mały dzwonek - znak, że ktoś niecierpliwi się, że furtiana nie ma w miejscu, gdzie być powinien, by otwierać bez zwłoki przychodzącym. Morico ruszył spiesznie w kierunku drzwi....