Wszystko się sypie


Jeszcze nie teraz Adwent zawsze zaczyna się zbyt szybko i jakoś nie w porę. Nie pamiętam, kiedy udało mi się dobrze go rozpocząć. Wchodzę w ten czas zazwyczaj wewnętrznie nienastrojony, z dyskomfortem i nutą niezadowolenia z samego siebie.Co roku zaczyna się to prawie tak samo. Jest sobota wieczór; po całodziennej bieganinie (nie mam pojęcia za...

Gotowi na więcej?


Oczekiwanie na Uniżonego Jesteśmy w okresie adwentu. Przygotowujemy się do świąt upamiętniających jeden z największych ukłonów Boga w stronę człowieka – jego wcielenie. Chrystus (…) ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi (Flp 2,7). Zrobił to po to, żeby człowiek, ograniczony przez swoją naturę, miał szanse go poznać. Przygotowanie do tego...