DLACZEGO NAZWA BERNARDYNI ?

      Na tej stronie witamy tych wszystkich, którzy są zainteresowani naszym zakonem i znają nas mniej lub więcej, jednak sama nazwa Bernardyni wprowadza ich w zakłopotanie. (Świadczą o tym również listy e-mail przysyłane na nasz adres)

     Najczęściej spotykamy się z logiczną serią zapyt: Kto jest waszym założycielem ? - odpowiadamy: "św. Franciszek z Asyżu", dlaczego więc nie nazywają was Franciszkanami i jak naprawdę powinna brzmieć nazwa waszego Zakonu ? - I tu zaczyna się problem tłumaczenia. Sam problem nazwy nie jest wprawdzie aż tak ważny, gdyż nie wpływa na istotę życia zakonnego, jednak z pewnością warto wiedzieć z kim ma się do czynienia i jak do takich nazw doszło.

Na pytanie - jak powinien nazywać się nasz zakon ? odpowiedzieć jest łatwo:

    Św. Franciszek z Asyżu w duchu pokory nazwał swój zakon "Ordo Fratrum Minorum" (OFM) czyli "Zakon Braci Mniejszych" i tak też powinna brzmieć nazwa naszego zakonu. (Tak jak widnieje na naszej stronie tytułowej)

Wszystkie inne nazwy (Franciszkanie, Bernardyni, Reformaci, Kapucyni) są wynikiem wielowiekowego rozwoju zakonu, jego wewnętrznych podziałów - tak ideowych jak i po prostu terytorialnych w różnych krajach świata. Sama też ludność wymyślała sobie nazwy dla poszczególnych grup zakonników, aby ich łatwiej rozróżnić i chcąc nie chcąc nazwy te przez długie wieki utrwalane, przylgnęły do zakonów i ze względu na szacunek dla historii trwają do dzisiaj. Tak też było z nazwą Bernardyni (ale o tym za chwilę).

Zakon założony przez św. Franciszka z Asyżu podzielił się na 3 wielkie gałęzie:

Zakon Braci Mniejszych Konwentualnych (oni znani są pod nazwą Franciszkanie lub Franciszkanie czarni, konwentualni)

Zakon Braci Mniejszych (popularnie określanych jako Franciszkanie brązowi, Bernardyni [Obserwanci], Reformaci, Franciszkanie Śląscy, Panewniccy itd.)

i Zakon Braci Mniejszych Kapucynów (krótko - Kapucyni)

Każda z tych gałęzi jest w Polsce podzielona terytorialnie na kilka Prowincji, które mają wprawdzie osobny zarząd, seminarium i specyficzną działalność - jednak tego samego najwyższego przełożonego tj.Generała zakonu w całym świecie. Zakon Braci Mniejszych posiada w Polsce aż 5 Prowincji. Każda ma swoją nazwę oficjalną i ludową. Jedną z nich jest Prowincja Niepokalanego Poczęcia N.M.P. i ona właśnie została nazwana "Bernardyni".

    Jak do tego doszło, szerzej ukazuje zamieszczona na innej stronie Historia Zakonu na ziemiach polskich. Tutaj zaś postaram się wskazać tylko na sam problem nazwy. Otóż kiedy św. Jan Kapistran założył w Krakowie w 1453 r. pierwszy klasztor Braci Mniejszych Obserwantów, konsekrowano go pod wezwaniem św. Bernardyna ze Sieny. Jednocześnie w mieście byli już obecni od XIII w. Franciszkanie (od 1517 r. nazywani Konwentualnymi). Ludność więc (celem odróżnienia) dla tej nowej frakcji franciszkańskiej wymyśliła "swoją" nazwę: Bracia od św. Bernardyna, a potem krótko: Bernardyni. Również następne, powstające w Polsce klasztory Obserwantów nazywano "bernardyńskimi". Oczywiście oficjalna nazwa zakonu w Polsce zawsze brzmiała: Ordo Fratrum Minorum regularis observantiae (Zakon Braci Mniejszych regularnej obserwancji). Nazwy tej używano jednak tylko w aktach łacińskich wydawanych przez zarząd. W wystąpieniach, wszelkich innych pismach i w aktach urzędowych używano nazwy popularnej: Bernardyni. Działalność Bernardynów była wówczas bardzo prężna, zarówno na polu duszpasterskim jak i kulturalnym i patriotycznym. W rezultacie powszechność tej nazwy doszła do tego stopnia, że znalazła odzwierciedlenie nawet w literaturze polskiej (m. in. ksiądz Robak Bernardyn z "Pana Tadeusza" czy ksiądz Piotr z "Dziadów" A. Mickiewicza).

    W pierwszych dziesięcioleciach XVII w. przybyli do Polski kolejni Bracia Mniejsi ściślejszej obserwancji, którzy już we Włoszech zdobyli sobie popularną nazwę - Reformaci. W ten sposób w Polsce zaistniały dwie frakcje Zakonu Braci Mniejszych: Bernardyni i Reformaci.

    W późniejszych latach Konstytucja apostolska Leona XIII (z 4.10.1897 r.) "Felicitate quadam" zlikwidowała w Zakonie Braci Mniejszych dotychczasowe odrębności (m. in. Reformatów) i zalecała łączenie ich prowincji z prowincjami Obserwantów (w Polsce: Bernardynów). Jednocześnie dokument ten kasował dotychczasowe nazwy popularne i nakazywał używanie jedynie oficjalnej nazwy zakonu: Bracia Mniejsi. W Polsce konstytucja ta odzwierciedliła się w fakcie zjednoczenia obu prowincji: bernardyńskiej i reformackiej. Jeżeli jednak chodzi o zmianę nazwy prowincji (jednego już zakonu) to została ona wykonana połowicznie. "Ponieważ duchowieństwo diecezjalne i ludność byli przyzwyczajeni do dotychczasowego nazewnictwa, a poza tym nazwy te figurowały w zapisach hipotecznych realności wszystkich klasztorów, w zapisach legatowych i były w użyciu urzędów państwowych i samorządowych, dopisano na pieczęciach wszystkich klasztorów obok nazwy Bracia Mniejsi w nawiasach Bernardyni lub Reformaci. W ten sposób pomimo kasacji tradycyjne nazwy się utrzymały. Z rozpadnięciem się w 1911 r. unii obu prowincji, Bernardyni i Reformaci wrócili do swych nazw sprzed unii." (H. E. Wyczawski, Bernardyni polscy, t. 3: 1772-1946, s.304).

    Dzień dzisiejszy przynosi nam wiele komplikacji z powodu istnienia tej popularnej nazwy. Inne prowincje naszego zakonu w Polsce używają chętniej nazwy: Franciszkanie. Jednak jak ukazałem na początku, ani jedna, ani druga nie jest oficjalną nazwą zakonu - w czymże więc jedna jest poprawniejsza od drugiej?

Najważniejszy jednak problem tkwi w tym, iż nie można zupełnie wycofać nazwy Bernardyni, z którą to nazwą wiążą się tak bogate dzieje historyczne naszej Prowincji w Polsce. Ze względu na szacunek dla historii należy uszanować i tą nazwę. Zmiana nazwy uczyniłaby też wiele kłopotów urzędowych, administracyjnych i w samej mentalności ludzi, którzy tak głęboko przyzwyczaili się do nazwy "Bernardyni" (i choćby nie wiem jak się starać i tłumaczyć - zawsze dla nich kościoły pozostaną bernardyńskie). Pozostaje nam jednak obowiązek franciszkańskiego posłuszeństwa wobec najwyższych przełożonych i Stolicy Apostolskiej, która we wspomnianej konstytucji Leona XIII nakazuje używanie tylko oficjalnych nazw. Jednak i tutaj trzeba zaznaczyć, iż obecnie nazwy "Bernardyni" używa właśnie sam Ojciec Święty Jan Paweł II. Świadczą o tym wszystkie jego wypowiedzi dotyczące naszej Prowincji. Trudno je przytaczać, gdyż jest tego bardzo wiele, ale przynajmniej z oficjalnych przemówień np.: w Kalwarii Zebrzydowskie podczas swej pierwszej pielgrzymki do Polski w 1979 r. powiedział: "Mogę Wam dzisiaj powiedzieć, moi Drodzy, że prawie żadna z tych spraw, które czasem niepokoją serce biskupa, a w każdym razie pobudzają jego poczucie odpowiedzialności, nie dojrzała inaczej, jak tutaj, przez domodlenie jej w obliczu Wielkiej Tajemnicy wiary, jaką Kalwaria kryje w sobie. Jest to tajemnica, którą Wy dobrze znacie: Wy, ojcowie i bracia Bernardyni, stróżowie tego Sanktuarium". Albo będąc w naszym klasztorze w Dukli podczas ostatniej pielgrzymki do Polski i Kanonizacji naszego współbrata św. Jana z Dukli przywitał oficjalnie: "Z całego serca pozdrawiam Ojców Bernardynów. Przyzwyczaili się, że o nich to na końcu, a tymczasem na początku". Tej nazwy używa Ojciec Święty nie tylko podczas obecności w naszych klasztorach, również w innych i w obecności innych prowincji, np. w przemówieniu do członków Zakonu Franciszkanów na Górze Św. Anny w 1983 r. - "Jesteście tutaj wszyscy, synowie świętego Franciszka prowincji śląskiej, a także innych prowincji w Polsce. Jesteście stróżami sanktuarium, tego sanktuarium św. Anny, na Górze Świętej Anny na Opolszczyźnie. Tak się składa, że i podczas poprzedniej mojej podróży-pielgrzymki odwiedziłem sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej; tam też są - mówiąc po tamtejszemu - bernardyni, czyli franciszkanie, synowie św. Franciszka".  Ojciec Święty używa tradycyjnej nazwy także w Rzymie np. ostatnio podczas audiencji generalnej w środę 12 XI 97r. "Serdecznie witam zarząd Prowincji OO. Bernardynów". Co więcej, Ojciec Święty używa nazwy bernardyni we wszystkich urzędowych pismach kierowanych do naszej Prowincji. Nigdy Ojciec Święty nie użył innego określenia  - czy więc możemy mu tego zabronić? Czy nie jest to raczej pozwoleniem, a nawet wskazaniem z jego strony na szacunek dla tej historycznej nazwy ? To też jest posłuszeństwo.

    A zatem, na pytanie: Dlaczego nazwa Bernardyni ? - odpowiadamy: "Bo taką nazwę nadała nam historia, takiej używają ludzie wśród których pracujemy i takiej używa Głowa Kościoła, papież Jan Paweł II". Od strony zaś praktycznej, dzięki tym "przydomkom" łatwiej rozróżnić poszczególne Prowincje i klasztory w Polsce, a szczególnie wtedy, gdy w jednym mieście jest kilka klasztorów franciszkańskich (np. Kraków, Warszawa) i wspólna nazwa "Franciszkanie" nie potrafi ich bliżej określić. Oficjalnie jednak, a nade wszystko w duchu, pozostajemy zgodnie z intencją św. Franciszka z Asyżu "Zakonem Braci Mniejszych" - Prowincją Niepokalanego Poczęcia N.M.P.

o Julian Śmierciak OFM