Św. Jan Kapistran a bł. Szymon z Lipnicy

28 sierpnia 1453 r. przybył do Krakowa włoski obserwant św. Jan Kapistran, zaproszony przez króla Kazimierza Jagiellończyka i biskupa krakowskiego Zbigniewa kardynała Oleśnickiego. Zamieszkał, nie w klasztorze franciszkanów konwentualnych, ale na Rynku miasta w kamienicy Jerzego Czarnego (Szwarca, Sforza). Prowadził bardzo umartwiony tryb życia, jak to opisał ks. Kamil Kantak. Nosił włosienicę, na niej ubogą koszulę i dopiero habit z grubego sukna. Ponoć w tym stroju także sypiał. Nie używał obuwia, choć, według wskazań Reguły, chodził zawsze pieszo. Pokarmu spożywał bardzo mało, a mięso jadł jedynie w czasie choroby. Posiłki popijał rozrzedzonym winem lub wodą. Spał od dwóch do czterech godzin na dobę. Codziennie przez około dwie godziny głosił kazania w języku łacińskim stojąc na beczce ustawionej przed kościołem św. Wojciecha na Rynku krakowskim, w zimie zaś w kościele Mariackim. W trakcie mówienia bardzo mocno gestykulował nie tylko rękoma, ale ruchami całego ciała. Wyglądał zaś osobliwie: niski, łysy z długą brodą, bardzo chudy z długimi rękoma sięgającymi do kolan. Kazania jego tłumaczył na język polski między innymi profesor krakowski, Stanisław z Kobylina. Jan codziennie odwiedzał chorych, kładł na nich ręce i modlił się wspólnie z nimi. Osobisty urok świętości Jana Kapistrana, jego dar wymowy, przekonywujące kazania oraz świadectwo życia wpłynęły na odnowę religijną współczesnych mu słuchaczy.

Kapistran zyskał znaczną popularność w środowisku Akademii Krakowskiej. Do jego grona należało wówczas wielu znakomitych profesorów, jak chociażby profesor teologii Benedykt Hesse. W czasie pełnienia przez niego urzędu rektora w 1454 r. w lecie na wydział atrium zapisał się Szymon z Lipnicy. Pochodził z biednej rodziny mieszczańskiej Grzegorza i Anny.

Czy słuchał wywierających dobroczynny wpływ na mieszkańców Krakowa mów obserwanckiego kaznodziei? Kwestia ta pozostaje w sferze przypuszczeń. Jeżeli Szymon nie miał bezpośredniego kontaktu z Kapistranem, mógł w późniejszym czasie studiować jego kazania. Bez wątpienia jednak mogę stwierdzić, że fascynował się ideami przekazywanymi przez włoskiego misjonarza, a Kapistran był jednym z największych autorytetów w jego życiu. Prawdopodobnie jako student korzystał z posługi duszpasterskiej braci od św. Bernardyna, dla których król zaakceptował biskupią fundację w postaci klasztoru i kościoła pod wezwaniem św. Bernardyna ze Sieny na styku Stradomia z wawelskim wzgórzem. 8 września 1453 r. kardynał poświęcił kościół i wprowadził pierwszych 16 zakonników z gwardianem Władysławem Thari na czele. Z pewnością Szymon obserwował życie zakonne pierwszych obserwantów, nazywanych popularnie od wezwania kościoła bernardynami. Kierując się ideami ruchu zachowawczego w zakonie, ukazywali oni Regułę i wcielali ją w życie w jej pierwotnym kształcie. Ponadto kierowali się Konstytucjami Jana Kapistrana. Surowa asceza i gorliwość w życiu zakonnym nie tylko pociągały wielu, ale stwarzały korzystne warunki wewnętrznego rozwoju wstępujących kandydatów.

W 1457 r. Szymon ukończył wydział atrium uzyskując tytuł bakałarza. Dojrzało wówczas pragnienie naśladowania życia Braci Mniejszych. Kiedy zgłosił się do krakowskiego klasztoru jako kandydat do zakonu? Prawdopodobnie w niedługim czasie, po 1457 roku. Nie był to odosobniony przypadek podjęcia przez pracownika Akademii Krakowskiej decyzji o prowadzeniu życia zakonnego u bernardynów. Już Kapistran, przebywając w Krakowie do 14 maja 1454 r., przyjął wielu spośród mistrzów i scholarów miejscowej Akademii.

Kiedy Szymon z Lipnicy złożył profesję zakonną, trudno dociec. Ukończenie nowicjatu, a następnie złożenie profesji zakonnej nie było równoznaczne z zakończeniem formacji przez Szymona. Uprawniało go do kontynuowania życia zakonnego. Jako kandydatowi do kapłaństwa otwierało drogę do zgłębiania wiedzy teologicznej w zakonnym studium. Gdzie się kształcił? Należy przypuszczać, że w klasztorze krakowskim. Mieszkało w nim bowiem szereg osób wykształconych, którym przełożeni powierzyli pracę naukowo-dydaktyczną. Dzięki nim bernardyni zorganizowali stojące na wysokim poziomie własne studium zakonne. Szymon wyniósł ze studiów bardzo dobre przygotowanie doktrynalne, wykorzystywane w późniejszym czasie w pracy kaznodziejskiej. Fascynując się ideami obserwanckimi kopiował fragmenty pism Bonawentury, Aleksandra z Hales oraz Bernardyna ze Sieny, uwzględniając ich treść w swoich kazaniach. Święcenia prezbiteratu przyjął przed 1465 rokiem.

Idee obserwantów, utwierdzone w czasie początkowej formacji, były impulsem do prowadzenia przez Szymona świątobliwego życia w zakonie. Około 1465 r. został mu powierzony urząd gwardiana w Tarnowie. Z powierzonych mu obowiązków wywiązywał się prawdopodobnie nienagannie, skoro został wybrany delegatem bernardynów na kapitułę generalną w Pawii w 1478 roku, następnie prowincjalną w Kole w 1482 roku.

Po zakończeniu trzechletniej kadencji gwardiana kapituła zakonna powierzyła Szymonowi urząd kaznodziei w Krakowie. Pełnili go jedynie zakonnicy odznaczający się wysokim poziomem intelektualno-moralnym. Studiowali oni Pismo św., dzieła z zakresu ascetyki, teologii i filozofii chrześcijańskiej. Stąd nie pełnili żadnych urzędów, ani nie zajmowali się pracą w klasztorze, nawet słuchaniem spowiedzi, a czas wykorzystywali na pogłębianie swoich wiadomości. Przez długi okres czasu Szymon piastował urząd kaznodziei. Zyskał, podobnie jak Jan Kapistran, znaczną popularność wśród ludzi, także w środowisku akademickim. Inspiracje do kazań czerpał między innymi z dzieł swoich świętych poprzedników Bernardyna ze Sieny i Jana Kapistrana.

Zafascynowany życiem zakonnym włoskiego obserwanta, Szymon prowadził życie surowe, umartwione, przepełnione modlitwą. Naśladował swojego mistrza w szerzeniu kultu Imienia Jezus. Podczas kazań po trzykroć powtarzał z ludem: Jezus. Szczególną czcią otaczał Chrystusa Cierpiącego, zwłaszcza po pielgrzymce do Ziemi Świętej odbytej w latach 1478-1479. Czcił Matkę Bożą. Spośród świętych, podobnie jak Kapistran, otaczał kultem Bernardyna ze Sieny, o czym świadczy jego udział w uroczystościach przeniesienia ciała Świętego w Akwilei w 1472 roku. Wreszcie na wzór Jana odwiedzał chorych, modlił się z nimi, zwłaszcza w czasie epidemii, trwającej w Krakowie od święta św. Jakuba 25 lipca 1482 r. do uroczystości Trzech Króli 6 stycznia 1483 roku. Posługa ta zaowocowała jego narodzinami dla nieba 18 lipca 1482 roku.

o. Aleksander Sitnik OFM